A może już wystarczy tych szkoleń?
Czasem mam na szkoleniu osobę, która wyraźnie się nudzi. Dlaczego tak się dzieje i czy zawsze winny jest trener?
Czasem mam na szkoleniu osobę, która wyraźnie się nudzi. Tak, wiem, mógłbym prowadzić lepsze zajęcia i istotnie poprawić swój warsztat.
Tylko często okazuje się, że powód jest… trochę inny. Zamiarem wybrania się na szkolenie tego kogoś jest zazwyczaj to, żeby dowiedzieć się czegoś nowego z gąszcza znanych mu informacji. Do tego liczy na to, że wśród osób uczestniczących będzie ktoś, z kim będzie mógł powymieniać spostrzeżenia na podobnym poziomie. No i jeszcze fajnie, jakby trener „dojechał” z jakością prowadzonych zajęć.
No i nic tu się nie zgadza. Jedno wielkie rozczarowanie.
Szkolenie 1:1, czyli praca indywidualna
A może nie ma już takich szkoleń, które zadowoliłyby tego kogoś? Być może problemy, z którymi ten ktoś przychodzi, są na tyle rzadkie, skomplikowane, że nie ma sensu wrzucać ich na warsztat? Może najlepiej byłoby to przegadać 1:1.
No właśnie - 1:1. Ale jak zrealizować szkolenie 1:1, gdy w firmie tego kogoś są tylko szkolenia grupowe albo… żadne. Przecież grupowe taniej wychodzą.
Sam zainteresowany z kolei liczy na to, że w tym gąszczu szkoleń grupowych w końcu trafi na takie, które załatwi wreszcie JEGO nietuzinkowe problemy. Otóż nie trafi. Trzeba popracować 1:1. Będzie być może drożej, ale skuteczniej.
Nie warto przepalać czasu na kolejne szkolenia grupowe, jeśli zaczynasz się nudzić. Warto, ze względu na swoją indywidualną specyfikę działania i być może niechęć do jawnego dzielenia się problemami, podejść do problemu INDYWIDUALNIE!
Jak to wygląda w skrócie?
Istotą szkolenia indywidualnego jest zarówno wspólna praca na zajęciach, jak i zaangażowanie w działania, które uczestnik powinien realizować sam między spotkaniami.
Szkolenie prowadzone indywidualnie daje okazję do przepracowania wspólnie wszystkich wątków, jakie pojawią się w związku z naturalnym oporem przed zmianą/planem rozwojowym.
Uczestnik, będąc w procesie, dochodzi do konkretnych wniosków, które ma okazję omówić podczas każdego ze spotkań, uzyskując cenną informację zwrotną.
Realizacja zadań między spotkaniami to z kolei szansa na nowe doświadczenie, które można omówić na następnych zajęciach, wyciągnąć wnioski i zastosować dodatkowe narzędzia wzmacniające nową postawę.
W trakcie pracy nad sobą mogą pojawiać się wątpliwości i myślenie w kategoriach:
„po co mi to było”
Wystarczy trochę cierpliwości, by zacząć czerpać korzyści z wysiłku, który został podjęty na rzecz nowej postawy.
Wymierne korzyści – przykłady
Jeden z moich klientów zaczął lepiej dogadywać się ze swoim szefem. Sprawniej się komunikują, potrafią krótko i konkretnie wyjaśnić wszelkie nieścisłości, by następnie móc sprawnie przejść do realizacji zadania.
Inny uczestnik szkolenia zrozumiał, jak ważny jest odpoczynek i odpowiednia regeneracja do sprawnego działania w życiu zawodowym. Zaakceptował fakt, że praca przez kilkanaście godzin dziennie nie prowadzi do niczego dobrego.
W obydwu przypadkach moi klienci podeszli w sposób właściwy do zmiany i zrozumieli, że na efekty trzeba chwilę poczekać. Korzyści, jakie osiągnęli, były wielokrotnie większe niż poniesione koszty.
Wierzchołek góry lodowej
Po 17 latach pracy w roli trenera zauważyłem, że większość przypadków dotyczy sytuacji, w których artykułowany przez klienta problem to tylko wierzchołek góry lodowej. Znalezienie rzeczywistej przyczyny i praca indywidualna nad nią z uczestnikiem to klucz do zmian i poprawy właściwej kompetencji.
Dlatego warto podejmować trud i wysiłek finansowy, by zainwestować w szkolenie, które rzeczywiście pomaga zmienić się na lepsze. Zapraszam do kontaktu 😊