Menedżer arogancki...
O tym, dlaczego arogancja to często maska braku pewności siebie.
Dzisiaj kilka zdań o aroganckim menadżerze, czyli takim który wszystko wie, wszystko umie i właściwie pracownicy mogą być a może ich… nie być. Jest przecież samowystarczający. No, ewentualnie jakby mógł się sklonować…
Skąd bierze się arogancja?
Ostatnio trafiło do mnie zdanie, że arogancja to dobry sposób na maskowanie ograniczonej pewności siebie. Menadżer arogancki ma często dużą świadomość siebie i swoich braków, zwłaszcza jeśli chodzi o budowanie relacji ze swoimi pracownikami.
Ponadto, nie do końca jest przekonany, że nadaje się na to stanowisko. Jeśli był znakomitym ekspertem w danej dziedzinie i awansował na stanowisko menedżerskie, to owa eksperckość zostaje z nim, ale potrzebuje jeszcze kompetencji menedżerskich. Jeśli ich nie ma i za bardzo nie wie, jak je zdobyć, to idzie w arogancję.
Strategia „na buca”
Wtedy sprawa sama się rozwiązuje tzn. jego ludzie wiedzą, że nie ma co budować relacji z kierownikiem, bo to „buc jest”, a z kolei menedżer ma spokój, ponieważ z taką łatką nikt od niego nic nie chce, zatem budowanie głębszych relacji zawodowych, nie jest konieczne.
Szef uważa zespół za leni, a zespół uważa szefa za gościa, z którymi nie da się współpracować, bo kocha tylko siebie.
Zderzenie ze zmianą
Czy taki stan może trwać długo? Tak. Sytuacja się komplikuje, gdy w organizacji pojawiają się istotne zmiany, których arogancki menedżer nie ma pod kontrolą. To nie z jego inicjatywy wyszły, więc ma problem, ponieważ musi jakoś współpracować z ludźmi, by dostosować siebie i zespół do nowej sytuacji.
Jak mam takiego kierownika na szkoleniu, to prędzej czy później artykułuje swoją niechęć do zmian i do zespołu, którym zarządza.
„Przecież z tymi ludźmi nie da się zrobić nic wartościowego” – rzuca często takie zdanie.
Gdy pytam, jak często rozmawia ze swoimi ludźmi, w jaki sposób ich wspiera, czy zna ich potrzeby, etc., to pada najczęściej w akcie desperacji zwrot typu:
„ze mną przecież też nikt nie rozmawia”.
Czasem udaje się opracować strategię działania, by zbudować relacje z ludźmi, a czasem nie. Ryzyko zmiany postawy z aroganta na styl współpracujący, partnerski, jest często zbyt duże, więc lepiej zostawić sprawy własnemu biegowi.
Napisałem wcześniej, że taka sytuacja może trwać długo. Uważam, że zwłaszcza wtedy, gdy w organizacji nie dochodzi do żadnych istotnych zmian i rewolucji. Wtedy każdy funkcjonuje po swojej stronie barykady i życie jakoś się toczy.
Perspektywa pracownika
↳ Co możesz zrobić jako pracownik?
Jeśli jednak jesteś tym typem pracownika, który nie akceptuje takiej sytuacji, to warto podjąć wyzwanie i poprosić o rozmowę swojego aroganckiego szefa. Powiedzieć o swoich oczekiwaniach i o tym, czego Ci w tej współpracy brakuje. Wysłuchać odpowiedzi menedżera, ale też poczekać na to, co się wydarzy. Jeśli nic, to spróbować jeszcze raz porozmawiać. Jeśli coś dobrego się zadzieje, to warto artykułować kolejne potrzeby, jeśli takie są. Po to właśnie, by budować dobre, zdrowe relacje z szefem.
Jeśli jednak nic się nie wydarzy, a Ty chcesz inaczej funkcjonować, to… zacznij rozglądać się za nowym miejscem. Tylko pamiętaj, aroganccy szefowie są wszędzie. Dbaj o to, by na rozmowach o pracę był Twój przyszły menedżer. Staraj się go poznać na tyle, na ile jest to możliwe. Wypytaj o jego styl pracy i sposób funkcjonowania. To powinno Ci pomóc, w podjęciu dobrej dla Ciebie decyzji.
Lustro dla menedżera
→ Do aroganckiego menedżera:
Z kolei, jeśli jesteś aroganckim menedżerem i czytasz ten tekst, i może nawet chciałbyś coś zmienić to weź kartkę papieru a następnie wypisz plus i minusy ze swojej postawy. Jeśli więcej masz plusów to… nie zmieniaj nic. Jeśli jednak minusy przeważają to może warto coś zrobić. Zapraszam do kontaktu, ale może wcześniej poczytaj sobie trochę o różnych typach menedżerów. Może znajdziesz w nich siebie i może nie musisz być takim bucem.
Zmiana zaboli, przynajmniej na początku. Twoi ludzie nie będą wiedzieli co się dzieje. Mimo wszystko warto. Konsekwencje w krótkim okresie, jakieś będą. Natomiast po pewnym czasie, zaczniesz lepiej się czuć w swojej nowej roli i korzyści będą widoczne każdego dnia. Zachęcam do zmiany. Na końcu, jednak to Ty decydujesz.