Efektywność 5 Lutego 2026 8 min czytania

Uważaj na pracoholizm i perfekcjonizm!

Pracoholizm i perfekcjonizm to plagi, które mają się całkiem dobrze. Zrób coś z tym, bo szkoda reszty życia na pracę i tylko pracę.

Zamyślony menedżer rozmawiający przez telefon

Historia Kasi

Kasia jest menedżerem od kilku lat. Nie odpuszcza zarówno sobie, jak i zespołowi. Wszystko musi być perfekcyjnie wykonane. Kasia poświęca mnóstwo czasu na pracę, znacznie więcej niż 8 godzin. Ma wyniki, jest doceniania, ale też bardzo zmęczona. Od wielu lat praca stanowi dla niej 90% czasu (wyłączając spanie).

Rodzina już wie, że Kasia jest MENEDŻEREM. W domu bywa gościem. Obowiązki domowe przejął mąż. Kasia tłumaczy sobie, że tak trzeba. Wiele lat temu dostała szansę. Bardzo się bała i musiała się dużo nauczyć, by odnaleźć w nowej sytuacji. A jak się już nauczyła, to nawyk został.

Gdy perfekcjonizm dołuje zespół

Kasia oprócz zmęczenia, coraz bardziej zaczyna irytować się na pracowników, którzy co gorsza, „otwarcie się buntują”. Kasia nie do końca to rozumie. Uważa, że dział, którym kieruje jest na tyle ważny, że każdy pracownik powinien rozumieć, że praca powinna być na pierwszym planie.

Do tego wspomniany perfekcjonizm powoduje, że Kasia ciągle jest niezadowolona z efektów, co z kolei dołuje część zespołu. Bardzo źle im się pracuje bez pozytywnych komunikatów na temat ich pracy. Cenią kierownika, ale coraz częściej zgłaszają, że tak dalej nie da się pracować.

Kasi jest coraz trudniej utrzymać dyscyplinę w zespole. Odeszło kilka osób. Kasia tłumaczyła sobie, że tak po prostu musiało być. Nie wytrzymali tempa.

Nowe zasady gry

Najgorsze jest to, że nowo zatrudnieni pracownicy, bardzo dbają o to, by wychodzić z pracy po 8 godzinach. Nie krępują się, by wziąć opiekę na dziecko, często też artykułują chęć pracy zdalnej, by móc spokojnie popracować z domu.

Kasia nie może tego do końca zrozumieć. Przecież praca to praca, dom to dom. Ona nie lubi pracować zdalnie. Nie ma wtedy poczucia, że wszystko przebiega tak, jak należy. Komunikatory jej nie wystarczą. Lubi jak się dużo dzieje i może na bieżąco wydawać polecenia. Twierdzi, że błędy, których bardzo nie lubi są spowodowane właśnie „chaosem” związanym z tym, że jedni są biurze, inni w domu i to po prostu nie działa!

Kasia nie do końca rozumie, że perfekcjonizm jest zły. Jeśli pracownicy dostają dużo zadań, to niektóre z nich mogą wykonać tylko w sposób POPRAWNY, ale akceptowalny dla wszystkich stron. Pracownicy muszę wybierać między zadaniami bardzo ważnymi, ważnymi i takimi, które można zrobić później albo na 80%.

To nie tylko historia Kasi

Kasia to tylko imię, które wybrałem na podstawie historii, a raczej TYCH historii. Równie dobrze można tu wpisać: Basię, Marka, Jarka lub… Twoje imię! A jeśli ta historia jest o Tobie, to pora na refleksję i chęć zmiany.

Tego rodzaju menedżerów spotkałem na szkoleniach już bardzo wielu. Najbardziej zatwardziali nie zrobili nic, by coś zmienić. Inni, krok po kroku dokonywali korekt w swoim życiu, które wreszcie zaczęło składać się z życia prywatnego i zawodowego. Nie przyszło im to łatwo, ale było warto.

Mimo tego, że powstało już wiele artykułów na ten temat, pracoholizm i perfekcjonizm to plagi, które mają się całkiem dobrze. Zrób coś z tym. Powodzenia!

Wartościowa treść?

Podaj dalej w swojej sieci.

Udostępnij

Czytaj dalej

Kierowniku jesteś sam!

Przejdź do wpisu