Wyobraź sobie organizację, w której wszystko gra.
Masz jasno określone stanowisko pracy, życzliwych ludzi wokół, szef/szefową w swoim dziale, który zna się na robocie i nie panikuje w obliczu problemów.
Ponadto zarząd również trzyma fason. Firma ma swoje problemy, boryka się z konkurencją, walczy o klientów, mocno pracuje nad tym, by kolejny rok nie był gorszy od poprzedniego. Mimo wyzwań, w tej organizacji jest jakoś spokojnie. Bez paniki, niefajnych zagrań i sztucznych uśmiechów.
Przeczytałeś(aś) uważnie?
To teraz wyceń swoje wynagrodzenie w takiej firmie…
Czy jesteś gotów/gotowa pracować za nieco(?) mniej w takiej organizacji?
A dlaczego od razu za mniej? – zapytasz.
Jedne firmy płacą mniej, drugie więcej. W idealnym świecie, firmy fajne płacą dużo, a niefajne płacę mało. Wtedy nie ma dylematów.
Piszę o tym, bo czasem pracuję dla takiej fajnej firmy i nie zawsze jest jej łatwo zatrudnić człowieka ze względu na to, że gdzie indziej ma lepszą ofertę. Tak wiem, powinna być bardziej konkurencyjna i płacić rynkowo, wtedy wszystko byłoby prostsze.
W związku z powyższym zacząłem się zastanawiać właśnie nad tym, ile jest wart spokój w pracy?
Wiem ile jest wart brak takiego spokoju. To istotna część rynku pracy. Ludzie są w tych firmach, głównie dla pieniędzy. Narzekają na złe relacje w organizacji, silosowe podejście, atmosferę, niekompetentnego szefa, brak jasno określonych celów etc.
Szukają często ucieczki, ale nie są w stanie w żadnym stopniu obniżyć swoich oczekiwań finansowych. Może jeśli nauczyliby się wycenić spokój w pracy – byliby na to gotowi.
Łatwo się mówi. Przecież nikt nie chce sobie pogarszać. Nie po to poświęcamy się pracy i męczymy w danej organizacja, zbierając cenne doświadczenie, by na koniec mieć gorzej niż wczoraj.
W kontekście różnych rozmów z pracownikami słyszę bardzo często, jak jest im źle, jak się męczą, czują się niesprawiedliwie traktowani tylko dlatego, że szef/szefowa lubią kogoś bardziej.
Nie osłodzi tej „męczarni” bogaty pakiet benefitów i całkiem niezłe wynagrodzenie. Ludzie Ci potrafią tkwić w tym stanie wiele lat. Stają się częścią czegoś, co odrzucają i czemu są niechętni. Dlatego może warto wycenić spokój w pracy?
Czy konieczne jest obniżenie swojego wynagrodzenia na rzecz lepszego życia… zawodowego? Nie zawsze, ale warto być na to otwartym i jakoś to wycenić. Być może dzięki takiemu podejściu pojawi się więcej opcji na rynku pracy. Więcej takich, gdzie możliwy jest spokój w pracy. Zachęcam do refleksji.
_______
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, możesz wesprzeć moją twórczość, stawiając mi wirtualną kawę: https://buycoffee.to/jaroslawbien 😊

Ile jest wart spokój w pracy?
Wyobraź sobie organizację, w której wszystko gra.
Masz jasno określone stanowisko pracy, życzliwych ludzi wokół, szef/szefową w swoim dziale, który zna się na robocie i nie panikuje w obliczu problemów.
To teraz wyceń swoje wynagrodzenie w takiej firmie…

Podejście silosowe w organizacjach to jakaś plaga!
Mam przyjemność współpracować z kilkoma firmami i wszędzie spotykam to samo.
W mniejszym lub większym stopniu mają miejsce zachowania, które można uznać jako silosowe…

Pracownicy naprawdę mogą nie wiedzieć, dlaczego firma działa tak, jak działa
Ostatnio dość często przerabiam to zagadnienie w firmach z zarządami. Okazuje się, że „góra” ma świadomość dokąd zmierza i dlaczego akurat w tym kierunku, a pracownicy jakoś tak nie do końca.
Jasne jest jedno, celem firmy jest zysk.
Ale jak go osiągnąć, jakimi rozwiązaniami i dlaczego akurat w ten sposób a nie w inny, to już dla szeregowego pracownika jest dość enigmatyczne.

Ciężko wyżyć z pracy trenera, coacha…
Do trenerów, coachów, ekspertów, doradców ds. rozwoju, HR, etc.
Ciężko wyżyć w tym fachu. Naprawdę ciężko.
Tekst napisałem zainspirowany rozmową z coachem, który zastanawia się, czy robić kolejny certyfikat, by być jeszcze bardziej kompetentnym i docenianym przez potencjalnego klienta. Z drugiej strony ten sam coach ma dziś mało klientów i coś czuje, że kolejne dokumenty nie mają sensu. Co więcej, tych klientów może więcej nie być… nigdy.

Zmiana bez komunikacji to nie zmiana
Zmieniłeś swój sposób postępowania w stosunku do swoich pracowników, ale nie powiedziałeś im dlaczego? Jaki jest nowy kontekst? Co powoduje, że jest i będzie już teraz inaczej w waszych relacjach? A teraz dziwisz się, że dość opornie wykonują zadania? To czytaj dalej.Zaczynam wtedy dopytywać o szczegóły. Wiem, jak ważne dla reszty grupy jest podzielenie się tego rodzaju doświadczeniem. Uczestnicy chcą wiedzieć: czy w ogóle to możliwe, a jeśli tak, to jak to się robi!

I co Ci z tej pracy? [Historia Joli]
Dziś o tym, jak wygląda Twoja praca wtedy, kiedy ktoś z Twoich współpracowników wypada z firmy na dłużej. Mamy okres zimowy. Nikomu tego nie życzę, ale niech to będzie kontuzja podczas zjazdu na nartach. Znamy to. Jakieś kolano, operacja, rehabilitacja, komplikacje itd.
Zaczynam wtedy dopytywać o szczegóły. Wiem, jak ważne dla reszty grupy jest podzielenie się tego rodzaju doświadczeniem. Uczestnicy chcą wiedzieć: czy w ogóle to możliwe, a jeśli tak, to jak to się robi!