scena z super Mario bros

Super Kierownik i Super Pracownik to ludzie, którzy… się znają!

Pracując już kilkanaście lat jako szkoleniowiec, regularnie “odwiedzam” różne firmy. Pewnie było ich już kilkadziesiąt, a w nich kilkaset zespołów na czele z ich menedżerami.

Są takie firmy i uwaga – nie jest ich wcale tak mało, w których relacja między pracownikiem a kierownikiem jest… żadna. Ci ludzie po prostu się nie znają. I tu nie chodzi o to, czy wiedzą o sobie tyle, by powiedzieć, jakie kto ma pasje, ile dzieci i jak lubi spędzać wakacje. Chociaż pewnie nie zaszkodzi i to wiedzieć, pod warunkiem że strony chcą o tym mówić.

Rzecz w tym, że nie znają swoich wzajemnych potrzeb, czyli tego wszystkiego co chcieliby otrzymać z tej wzajemnej współpracy. Jeśli jest jeszcze jakiś zakres obowiązków, a rozmowa o pracę przebiegła dość sprawnie, to jest szansa, że jednak coś o sobie wiedzą.

Czasem, jeśli prowadzę szkolenia, w których uczestniczy kierownik wraz z zespołem, lubię ten moment kiedy dobrze zapytany menedżer, zaczyna opowiadać o tym, na czym polega “robota” całego działu, co jest jego celem, jaką częścią procesu jest właśnie ten dział i jego zadania.

Nie pamiętam, by kiedykolwiek ktoś był znudzony tym wywodem. Pracownicy naprawdę słuchają z uwagą i chcą wiedzieć, po co w ogóle są i jaką moc ma ich praca dla celów firmy. To naprawdę jest dla ludzi ważne.

Dlatego SUPER KIEROWNIKU zaproś swoich ludzi na… piwo/colę/cokolwiek i pogadaj z nimi nie o tym czy wysłali kolejnego maila do klienta, tylko o tym na czym generalnie polega ta robota i na czym tobie SUPER KIEROWNIKU zależy. Jeśli ludzie się zdziwią, że zapraszasz ich na piwo/colę/cokolwiek, to powiedz, że zainspirowałeś się tekstem z LIn. Pewnie się trochę z Ciebie pośmieją, ale trudno, przecież to prawda.

Ale to nie koniec. Poza tym wspólnym wyjście – pora na rozmowy 1:1. Wszystko po to, by się poznać. Czasem dostaję pytanie, jak często spotykać się z pracownikiem indywidualnie, by z nim rozmawiać o jego i moich potrzebach, o tym co zrobił dobrze, a co źle itd.?

Odpowiadam, że wg potrzeb. A później już serio: będziesz wiedział po czasie.

Dlatego zacznij od regularnych spotkań np. co dwa tygodnie, a po jakimś czasie zdecydujecie jak często potrzebne są kolejne. Ważne, by było konkretnie, na faktach i o rzeczywistych potrzebach. Jeśli ma być to tylko o pitu pitu – to nie. Naprawdę zacznij, a z czasem będziesz wiedzieć.

Znam taką firmę, w której szef ma wszystko pod kontrolą, tzn. wie, co w niej gra, a co jest do poprawienia, zna swoich ludzi i wie jak im pomóc, właśnie dzięki REGULARNOŚCI. Nie ma prostszego rozwiązania.

A co, jeśli twój Kierownik tego nie czyta i nie spotka się z tobą? Po prostu nie jest SUPER KIEROWNIKIEM.

Co w takiej sytuacji możesz zrobić jako SUPER PRACOWNIK?

SUPER PRACOWNIK w takiej sytuacji przejmuje inicjatywę, tzn. prosi o rozmowę swojego szefa i pyta o to “kim jesteśmy” i “dokąd zmierzamy”.

Pyta też, jakie potrzeby ma kierownik w stosunku do niego. Nie boi się również artykułować swoich oczekiwań. Prosi też o to, by to nie było to ostatnie spotkanie tego typu i by mógł swobodnie inicjować rozmowę zawsze wtedy, gdy czuje taką potrzebę.

I teraz na szkoleniach “budzi się” niejeden uczestnik z komunikatem:

Przecież to kierownik powinien prosić mnie na rozmowę!

Co to za szef, któremu trzeba przypominać takie rzeczy?

I co jeszcze mam zrobić? Może za niego kierować zespołem, a on będzie tylko pieniądze liczył?

No i w takiej sytuacji mamy dwa wyjścia.

Zacząć rozmawiać albo nic nie robić. Nie inicjować rozmowy z kierownikiem i w błogiej nieświadomości przeżyć wspólnie życie zawodowe. To się zdarza, tak jak wspominałem całkiem często, ale lepiej przejąć inicjatywę.

Byłem świadkiem niejednego odejścia z pracy, kiedy i kierownik i pracownik wreszcie ze sobą szczerze porozmawiali. Co ciekawe, jeśli rozmowa tej treści odbyłaby się wcześniej, pewnie współpracowali by ze sobą do dzisiaj! Ale i taka rozmowa na koniec też jest ważna. Dzięki niej rozstanie nie jest dramatyczne, a ludzie rozstają się w zgodzie. Tylko przykro patrzeć, jak przez te wszystkie lata się nie poznali.

Dlatego, jeśli jesteś SUPER PRACOWNIKIEM, to podejmujesz wszelkiego rodzaju działania, które mają ułatwić ci życie zawodowe. Ważne jest przecież, aby znać swojego szefa, to na czym mu zależy i jakie ma konkretne oczekiwania. Czasem UWAGA może nie wiedzieć tego, ale uwierz mi, że zapytany przez ciebie, zacznie szukać odpowiedzi. Może tym samym przyczynisz się do większej świadomości swojego szefa.

Ok, powiesz: ale to nie moja rola, żeby uświadamiać szefa. Trochę jednak twoja, bo warto wiedzieć, o co chodzi w tej “robocie” i o co chodzi szefowi. Jeśli droga do tego przechodzi najpierw przez jego niewiedzę, to trudno. Ważne jest to, co ma być na końcu! A na końcu warto się poznać.

Dlatego do dzieła SUPER PRACOWNIKU i do dzieła SUPER KIEROWNIKU! Każdy ma swoją rolę do odegrania. Powodzenia.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, możesz wesprzeć moją twórczość, stawiając mi wirtualną kawę: https://buycoffee.to/jaroslawbien 😊

grafika - ile wart jest spokój w pracy

Ile jest wart spokój w pracy?

Wyobraź sobie organizację, w której wszystko gra.
Masz jasno określone stanowisko pracy, życzliwych ludzi wokół, szef/szefową w swoim dziale, który zna się na robocie i nie panikuje w obliczu problemów.
To teraz wyceń swoje wynagrodzenie w takiej firmie…

Read More »
mężczyzna w średnim wieku stojący po prawej stronie na niebieskim tle, w garniturze. obok napis "pracownicy naprawdę mają prawo nie wiedzieć, dlaczego firma działa tak, jak działa"

Pracownicy naprawdę mogą nie wiedzieć, dlaczego firma działa tak, jak działa

Ostatnio dość często przerabiam to zagadnienie w firmach z zarządami. Okazuje się, że „góra” ma świadomość dokąd zmierza i dlaczego akurat w tym kierunku, a pracownicy jakoś tak nie do końca.
Jasne jest jedno, celem firmy jest zysk.
Ale jak go osiągnąć, jakimi rozwiązaniami i dlaczego akurat w ten sposób a nie w inny, to już dla szeregowego pracownika jest dość enigmatyczne.

Read More »
mężczyzna w średnim wieku na niebiesko szarym tle z hasłem "Ciężko wyżyć z pracy trenera"

Ciężko wyżyć z pracy trenera, coacha…

Do trenerów, coachów, ekspertów, doradców ds. rozwoju, HR, etc.
Ciężko wyżyć w tym fachu. Naprawdę ciężko.
Tekst napisałem zainspirowany rozmową z coachem, który zastanawia się, czy robić kolejny certyfikat, by być jeszcze bardziej kompetentnym i docenianym przez potencjalnego klienta. Z drugiej strony ten sam coach ma dziś mało klientów i coś czuje, że kolejne dokumenty nie mają sensu. Co więcej, tych klientów może więcej nie być… nigdy.

Read More »
Zmiana bez komunikacji to nie zmiana

Zmiana bez komunikacji to nie zmiana

Zmieniłeś swój sposób postępowania w stosunku do swoich pracowników, ale nie powiedziałeś im dlaczego? Jaki jest nowy kontekst? Co powoduje, że jest i będzie już teraz inaczej w waszych relacjach? A teraz dziwisz się, że dość opornie wykonują zadania? To czytaj dalej.Zaczynam wtedy dopytywać o szczegóły. Wiem, jak ważne dla reszty grupy jest podzielenie się tego rodzaju doświadczeniem. Uczestnicy chcą wiedzieć: czy w ogóle to możliwe, a jeśli tak, to jak to się robi!

Read More »

I co Ci z tej pracy? [Historia Joli]

Dziś o tym, jak wygląda Twoja praca wtedy, kiedy ktoś z Twoich współpracowników wypada z firmy na dłużej. Mamy okres zimowy. Nikomu tego nie życzę, ale niech to będzie kontuzja podczas zjazdu na nartach. Znamy to. Jakieś kolano, operacja, rehabilitacja, komplikacje itd.
Zaczynam wtedy dopytywać o szczegóły. Wiem, jak ważne dla reszty grupy jest podzielenie się tego rodzaju doświadczeniem. Uczestnicy chcą wiedzieć: czy w ogóle to możliwe, a jeśli tak, to jak to się robi!

Read More »

Spodobał Ci się wpis ?
Podziel się wiedzą ze znajomymi.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn